Dziecko nie potrzebuje od razu specjalizacji. Potrzebuje ruchu, doświadczenia i możliwości poznawania własnego ciała.
Żyjemy coraz szybciej. Rodzice mają coraz mniej czasu, dzieci coraz więcej zaplanowanych aktywności, a spontaniczny ruch często przegrywa z codziennym pośpiechem.
Coraz mniej dzieci spędza długie godziny na placach zabaw. Zamiast swobodnej zabawy mamy zajęcia, treningi, zajęcia dodatkowe i kolejne punkty w kalendarzu.
Jednocześnie bardzo szybko zaczynamy ukierunkowywać dzieci na konkretną dyscyplinę sportu. Piłka nożna, taniec, gimnastyka, pływanie, tenis. Sama specjalizacja nie jest niczym złym, ale w wieku 3–6 lat łatwo zapomnieć o czymś znacznie ważniejszym – o wszechstronnym rozwoju ruchowym dziecka.
Małe dziecko nie potrzebuje jeszcze przede wszystkim być „małym piłkarzem”, „małą gimnastyczką” czy „małym pływakiem”.
Potrzebuje być sprawnym dzieckiem.
Potrzebuje biegać, skakać, turlać się, wspinać, czołgać, rzucać, łapać, przenosić, ciągnąć, pchać, utrzymywać równowagę, zmieniać kierunek i tempo ruchu. Potrzebuje doświadczać różnych powierzchni, wysokości, pozycji i obciążeń. Potrzebuje próbować, popełniać błędy i szukać własnych sposobów wykonania zadania.
I właśnie dlatego plac zabaw jest jednym wielkim placem rozwoju małego człowieka.
Plac zabaw to naturalna sala ogólnorozwojowa.
Na placu zabaw dziecko nie wykonuje „ćwiczenia numer 5”.
Samo wybiera, co chce zrobić.
Wchodzi po drabince, przechodzi po kładce, zjeżdża ze zjeżdżalni, przeskakuje przez przeszkodę, wspina się, zwisa, huśta, biega, zatrzymuje się i ponownie rusza.
Za każdym z tych ruchów stoi praca układu nerwowego i całego aparatu ruchu.
Dziecko musi zaplanować ruch, ocenić odległość, dostosować siłę, utrzymać równowagę, skoordynować pracę rąk i nóg oraz przewidzieć, co wydarzy się za chwilę.
To właśnie tutaj w naturalny sposób spotykają się motoryka duża, koordynacja, równowaga, planowanie motoryczne, czucie głębokie, orientacja w przestrzeni i integracja sensoryczna.
Dlatego plac zabaw nie jest tylko miejscem, w którym dziecko „spala energię”.
To przestrzeń, w której dziecko uczy się swojego ciała.
A co, kiedy plac zabaw nie wystarcza?
Nie każde dziecko ma możliwość codziennego korzystania z placu zabaw. Pogoda, obowiązki, miejsce zamieszkania, tempo życia czy ograniczony czas rodziców sprawiają, że spontanicznego ruchu jest coraz mniej.
I tutaj pojawia się przestrzeń dla dobrze zaplanowanych zajęć ogólnorozwojowych.
Nie po to, aby zastąpić plac zabaw.
Po to, aby stworzyć dziecku kolejną przestrzeń do wszechstronnego ruchu i doświadczania własnego ciała.
Dlaczego ogólnorozwojowo, a nie od razu jeden sport?
Sport specjalistyczny uczy konkretnych umiejętności. Zajęcia ogólnorozwojowe mają inne zadanie – dać dziecku szeroką bazę ruchową.
W wieku przedszkolnym warto rozwijać różne wzorce ruchowe, zamiast bardzo wcześnie ograniczać doświadczenia dziecka do jednego rodzaju aktywności.
Dziecko, które ma możliwość biegania, skakania, wspinania, rzucania, łapania, czworakowania, utrzymywania równowagi i manipulowania przedmiotami, otrzymuje znacznie więcej różnorodnych doświadczeń ruchowych.
Dopiero na takiej bazie można świadomie budować późniejsze umiejętności sportowe.
Najpierw wszechstronność. Później specjalizacja.
Integracja sensoryczna – dziecko uczy się swojego ciała
Podczas zajęć dziecko otrzymuje wiele różnorodnych bodźców. Dotyka, przenosi, przesuwa, rzuca, łapie, skacze, turla się, pokonuje przeszkody i zmienia pozycję ciała.
Takie doświadczenia dostarczają informacji z różnych układów sensorycznych, między innymi z układu przedsionkowego, proprioceptywnego i dotykowego.
Dziecko stopniowo uczy się odpowiadać na bodźce, dostosowywać siłę ruchu, utrzymywać równowagę i kontrolować swoje ciało.
Nie chodzi więc o samo wykonanie ćwiczenia. Ważne jest również to, jak dziecko odbiera informacje płynące z własnego ciała i jak wykorzystuje je podczas ruchu.
Integracja bilateralna – współpraca obu stron ciała
W codziennym funkcjonowaniu potrzebujemy współpracy prawej i lewej strony ciała.
Dziecko musi potrafić używać obu rąk, wykonywać ruchy naprzemienne, przekraczać linię środkową ciała oraz koordynować pracę kończyn.
Dlatego podczas zajęć pojawiają się ćwiczenia wymagające współpracy obu stron ciała – między innymi naprzemienne ruchy, przekładanie przedmiotów, rzuty i chwyty czy pokonywanie torów przeszkód.
To doświadczenia, które tworzą bazę dla wielu późniejszych aktywności – od samoobsługi i rysowania po jazdę na rowerze czy uprawianie sportu.
Motoryka duża i mała
Bieganie, skakanie, czworakowanie, wspinanie, turlanie, rzucanie i pokonywanie przeszkód rozwijają motorykę dużą.
Ale równie ważne są dłonie.
Budowanie, chwytanie, przekładanie, dopasowywanie, manipulowanie przedmiotami czy wykonywanie precyzyjnych ruchów palców wspierają motorykę małą.
Dziecko potrzebuje obu tych obszarów, ponieważ sprawne ciało to nie tylko silne nogi. To również sprawne dłonie, stabilny tułów i umiejętność współpracy wszystkich części ciała.
Koordynacja ruchowa i wzrokowo-ruchowa
Dziecko musi nie tylko wykonać ruch, ale również zobaczyć, zaplanować i odpowiednio zareagować.
Rzut do celu, złapanie piłki, przejście po wyznaczonej trasie czy pokonanie toru przeszkód wymagają połączenia informacji wzrokowych z ruchem.
Dziecko uczy się oceniać odległość, kierunek, tempo i siłę potrzebną do wykonania zadania.
Planowanie motoryczne
Planowanie motoryczne to zdolność do zaplanowania i zorganizowania ruchu potrzebnego do wykonania konkretnego zadania.
Dziecko musi najpierw zrozumieć, co ma zrobić, następnie zaplanować sposób działania i dopiero potem odpowiednio pokierować swoim ciałem.
Tor przeszkód jest tutaj doskonałym przykładem. Trzeba zdecydować, gdzie postawić stopę, kiedy się schylić, jak ominąć przeszkodę, jak przełożyć ciało i co zrobić dalej.
To właśnie dlatego różnorodność ruchu jest tak ważna. Każde nowe zadanie jest kolejną okazją do planowania i organizowania ruchu.
Czucie głębokie
Propriocepcja, czyli czucie głębokie, dostarcza informacji o położeniu poszczególnych części ciała i wykonywanym ruchu.
Pchanie, ciągnięcie, przenoszenie, podnoszenie, czworakowanie, skakanie czy ćwiczenia z oporem dostarczają dziecku doświadczeń związanych z pracą mięśni i stawów.
Dziecko coraz lepiej poznaje swoje ciało i uczy się dostosowywać siłę oraz zakres ruchu do wykonywanego zadania.
Wsparcie mięśni i profilaktyka wad postawy
Współczesne dzieci spędzają coraz więcej czasu w pozycjach siedzących. Dlatego potrzebują regularnego ruchu, który angażuje całe ciało.
Ćwiczenia wymagające stabilizacji, utrzymywania równowagi, zmiany pozycji i pracy przeciwko oporowi angażują mięśnie tułowia, obręczy barkowej, bioder i kończyn.
Różnorodna aktywność fizyczna jest jednym z elementów wspierających prawidłowy rozwój narządu ruchu i może mieć znaczenie w profilaktyce nieprawidłowych nawyków ruchowych i posturalnych.
Nie zastępuje jednak diagnozy ani terapii – jeżeli u dziecka występuje wada postawy lub inne niepokojące objawy, potrzebna jest indywidualna ocena specjalisty.
Ergonomia ruchu
Warto uczyć dziecko nie tylko tego, czy potrafi wykonać ruch, ale również jak może zrobić to sprawnie i bezpiecznie.
Podnoszenie, przenoszenie, pchanie czy ciągnięcie przedmiotów wymaga odpowiedniego wykorzystania całego ciała.
Podczas zajęć dziecko zdobywa doświadczenia związane z ustawieniem ciała, pracą nóg, tułowia i rąk oraz dostosowaniem siły do wykonywanego zadania.
To małe, codzienne lekcje świadomego korzystania z własnego ciała.
Koncentracja i uważność
Zajęcia ruchowe wymagają również skupienia.
Dziecko słucha instrukcji, obserwuje, zapamiętuje zasady, czeka na swoją kolej i reaguje w odpowiednim momencie.
Ruch może więc być naturalnym sposobem ćwiczenia koncentracji i podążania za instrukcją.
Zdrowa rywalizacja i praca w grupie
Dzieci lubią rywalizować. Podczas zajęć można wykorzystać tę naturalną potrzebę poprzez zabawy, wyzwania i zadania zespołowe.
Dziecko uczy się nie tylko wygrywać, ale również przegrywać, próbować ponownie, cieszyć się z własnego postępu i szanować sukces innych.
Praca w grupie uczy natomiast czekania na swoją kolej, przestrzegania zasad, współpracy i zauważania potrzeb innych.
Samodzielność i poczucie sprawczości
Każde nowe zadanie jest dla dziecka okazją do sprawdzenia własnych możliwości.
Kiedy dziecko samodzielnie pokonuje przeszkodę, trafia do celu, utrzymuje równowagę albo znajduje sposób na wykonanie trudniejszego zadania, otrzymuje ważną informację: „potrafię”.
Stopniowo uczy się również podejmowania decyzji, próbowania kolejny raz i szukania innego rozwiązania, kiedy pierwsza próba się nie powiedzie.
To buduje poczucie sprawczości i wspiera rozwój samodzielności.
Dlaczego łączymy tak wiele elementów?
Dziecko nie rozwija się „po kawałku”.
Podczas jednego ćwiczenia może jednocześnie pracować nad równowagą, czuciem głębokim, koordynacją wzrokowo-ruchową, siłą mięśni, koncentracją, planowaniem motorycznym i kontrolą posturalną.
Kiedy do tego dochodzi kontakt z rówieśnikami, przestrzeganie zasad i wspólna zabawa, jedno zadanie staje się doświadczeniem wielowymiarowym.
Właśnie dlatego zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci w wieku 3–6 lat powinny być różnorodne, angażujące i przede wszystkim dostosowane do możliwości dziecka.
Ruch, który zostaje z dzieckiem
Najważniejszym celem nie jest to, aby trzylatek wykonał ćwiczenie perfekcyjnie, a sześciolatek pobił rekord.
Chodzi o stworzenie dziecku warunków do poznawania własnego ciała, rozwijania sprawności, zdobywania nowych doświadczeń i budowania pozytywnego nastawienia do ruchu.
Bo aktywność fizyczna w wieku przedszkolnym to nie tylko przygotowanie do przyszłego sportu.
To również silniejsze ciało, lepsza świadomość własnych możliwości, rozwój koordynacji, doświadczenia sensoryczne, nauka współpracy, planowanie ruchu, coraz większa samodzielność i umiejętność sprawnego korzystania z własnego ciała.
A przede wszystkim – okazja do tego, aby dziecko mogło po prostu ruszać się, doświadczać i dobrze się bawić.
Bo zanim dziecko zacznie specjalizować się w konkretnym sporcie, powinno mieć możliwość nauczenia się własnego ciała.
Najpierw ruch. Najpierw doświadczenie. Najpierw wszechstronny rozwój.
Marta Stencel
Komentarze
Prześlij komentarz