🦑 NOWY ROK SZKOLNY W LICZBACH 🦑
170 dzieci
10 kobiet
39 torów
3 lokalizacje
Razem 180 osób na zajęciach Ośmiorniczek.
A jest jeszcze jedna liczba, która mówi o moich zajęciach bardzo dużo:
4,6 osoby na tor.
Moje grupy planuję na 5–6 osób.
I to jest bardzo świadomy wybór.
Bo można zrobić zajęcia dla 8, 10 czy 12 osób na jednym torze.
Ja wybieram małe grupy.
Nie po to, żeby dobrze wyglądało to w ofercie.
Tylko dlatego, że przy małej grupie instruktor widzi każde dziecko.
Ma czas poprawić.
Ma czas pokazać.
Ma czas zatrzymać się przy dziecku, które czegoś się boi.
Ma czas zauważyć mały krok do przodu.
Ale mała grupa daje nam również coś jeszcze.
Przestrzeń.
Na odrabianie zajęć.
Na choroby.
Na wyjazdy.
Na nieobecności.
Na naturalne zmiany w ciągu roku.
Nie chcę zapełniać torów do granic możliwości, a później zastanawiać się, gdzie zmieścić dziecko, które chce odrobić zajęcia.
Czy przy takich grupach można maksymalizować przychód? Nie.
Trzeba znaleźć balans pomiędzy opłacalnością prowadzenia szkoły a efektywną pracą z dziećmi.
Bo mogę mieć więcej dzieci na torze.
Tylko pytanie brzmi: co wtedy z jakością zajęć?
Dla mnie odpowiedź jest prosta.
Mniej osób na torze. Więcej przestrzeni na pracę.
180 osób. 39 torów. 3 lokalizacje. Średnio 4,6 osoby na tor.
To nie jest przypadek.
To sposób, w jaki chcę uczyć. 🩵🦑
Komentarze
Prześlij komentarz