Przejdź do głównej zawartości

BEZSILNOŚĆ

Chyba nic nie wkurza mnie tak bardzo jak bezsilność.


Jestem przedsiębiorcą od ponad 10 lat. Zbudowałam swoją firmę i markę od podstaw – bez skrótów, bez drogi na łatwiznę. Zawsze staram się stanąć na wysokości zadania. Angażuję swój czas, energię i pieniądze. Nigdy nie robię niczego byle jak. Stawiam na jakość. Sama podnoszę sobie poprzeczkę, rozwijam to, co stworzyłam i dbam o to, żeby firma rosła.


I wiecie co?


Czasem wystarczy jedna osoba, żeby to wszystko zachwiać.


Jedna osoba, która nie rozumie, czym jest odpowiedzialność.

Jedna osoba, która uważa, że skoro dostała zadanie, to… może je zrobić, a może nie.

Jedna osoba, która nie widzi, że jej decyzje wpływają na pracę innych.


Dlaczego o tym piszę? Bo coraz częściej widzę, jak brak zaradności i odpowiedzialności jednej osoby zaczyna wpływać na wszystkich dookoła.


Ktoś zapomina, że o basen trzeba dbać również w czasie ferii zimowych. Że wyłączenie ogrzewania na ferie to pozorna oszczędność, ponieważ potem trzeba rozgrzać obiekt i wodę, co wymaga ogromnej energii, zdecydowanie większej niż podtrzymanie temperatury. 

Ktoś inny uznaje, że skoro miał wolne do środy, to właściwie czemu nie zgłosić w czwartek, że w piątek też się nie przyjdzie.

Z pozoru niewinne decyzje jednej osoby powodują, że inni nie mogą wykonać swojej pracy.


I wtedy pojawia się frustracja.


Bo kiedy prowadzisz firmę, wiesz, ile wysiłku kosztuje stworzenie czegoś stabilnego. Wiesz, ile decyzji trzeba podjąć każdego dnia, ile rzeczy przewidzieć, ile problemów rozwiązać zanim jeszcze zdążą urosnąć.


A potem przychodzi ktoś, kto jednym „bo nikt mi nie powiedział” potrafi rozłożyć dobrze działający system.


Mam wrażenie, że z roku na rok przybywa ludzi, którzy chcą zarabiać, ale niekoniecznie chcą się angażować. Ludzi, którzy szukają najłatwiejszej drogi. Którzy oczekują wynagrodzenia, ale odpowiedzialność traktują jak coś opcjonalnego.


A prawda jest taka, że żadna firma – mała ani duża – nie działa dobrze bez odpowiedzialności.


Bo firma to nie tylko właściciel.

To ludzie, którzy ją współtworzą każdego dnia.


I czasem naprawdę wystarczy jedna osoba, która zaczyna traktować swoją pracę byle jak, żeby ta bylejakość zaczęła rozlewać się dalej.


Dlatego dziś, po ponad dziesięciu latach prowadzenia firmy, wiem jedno:

największym wyzwaniem w biznesie nie są ani podatki, ani konkurencja.


Największym wyzwaniem są ludzie, którzy swoją jedną decyzją mają ogromny wpływ na innych. 

Przez jedną taką decyzję zajęć w tym tygodniu nie ma 60 dzieci. 

Jestem wkurzona, to mało powiedziane. 


Ludzi, którzy rozumieją, co to jest odpowiedzialność jest już naprawdę niewielu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

FERIE ZIMOWE

 ❄️ Ferie zimowe a proces oswajania. Jak uniknąć regresu? 💦 Drodzy Rodzice Ośmiorniczek 🐙 Dzieci, które są w trakcie oswajania z wodą, budują coś bardzo kruchego – poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i przewidywalność. Nawet 2–3 tygodnie przerwy mogą sprawić, że po powrocie pojawi się: ▪️ większa niepewność, ▪️ napięcie przy wejściu do wody, ▪️ cofnięcie się do wcześniejszych etapów (np. niechęć do zanurzania twarzy). To naturalne. I można temu zapobiec 🤍 ✅ Co możecie zrobić w czasie ferii? 1. Rozmawiajcie o basenie w pozytywnym kontekście Przypominajcie sukcesy: „Pamiętasz, jak robiłeś bąbelki?” „Jak pięknie leżałaś na plecach!” Budujemy w głowie dziecka obraz: woda = coś, co już potrafię. 2. Zabawy w wannie / pod prysznicem Nie chodzi o „trening”, tylko o swobodę: 💦 polewanie ramion kubeczkiem 💦 dmuchanie bąbelków 💦 zanurzanie ust, potem nosa 💦 liczenie do trzech z twarzą w wodzie Bez presji. Bez „musisz”. 3. Książki i bajki o wodzie Oswajanie może dziać się również „na such...

ODWOŁANIE ZAJĘĆ

 🫧 Dlaczego czasem odwołuję zajęcia? Czasami pojawia się pytanie: „Dlaczego odwołane, skoro inni w tym czasie prowadzą zajęcia?” Odpowiedź jest bardzo prosta. To, że ktoś prowadzi zajęcia, nie oznacza, że warunki są dobre. Każdy instruktor pracuje według własnych standardów i na własną odpowiedzialność. W Ośmiorniczkach obowiązuje jedna zasada: jeśli warunki na basenie nie są odpowiednie – zajęcia są odwołane. Nie prowadzę zajęć „bo tak wypada”. Nie prowadzę zajęć „bo więcej zarobię" Nie prowadzę ich „bo już jesteśmy na basenie”. Nie prowadzę ich też dlatego, że „inni prowadzą”. Oczywiście to jest moja praca i opłaty za zajęcia są moim wynagrodzeniem.  Ale moja wypłata nigdy nie będzie ważniejsza niż zdrowie i komfort dzieci. Dlatego kieruję się bardzo prostą zasadą: ➡️ Jeżeli jako mama nie wpuściłabym swoich własnych dzieci do tej wody, to nie wpuszczę do niej również moich podopiecznych. Bo w Ośmiorniczkach nie chodzi o to, żeby zajęcia się „po prostu odbyły”. Chodzi o to, ...

CZAS W PROCESIE OSWAJANIA Z WODĄ - FRAGMENT Z KSIĄŻKI - OD WANNY DO BASENU - MARTA STENCEL

  Szybka rezygnacja z zajęć na basenie bardzo rzadko wynika z jednej konkretnej sytuacji. Najczęściej jest efektem narastającego napięcia, rozczarowania i poczucia, że „to chyba nie działa”. Czasem decyzja zapada po kilku zajęciach, czasem po pierwszym trudniejszym momencie, a czasem jeszcze zanim dziecko zdąży realnie wejść w proces. W tle niemal zawsze pojawia się presja. Presja czasu, porównań i oczekiwań. Skąd bierze się szybka rezygnacja... Rodzice rezygnują, gdy: - dziecko płacze lub odmawia współpracy, - nie widać „postępów” w rozumieniu pływania, -   dziecko nie chce wchodzić do wody, - po kilku zajęciach nadal potrzebuje wsparcia, - ktoś z otoczenia mówi: „u nas to wyglądało inaczej”. W takich momentach łatwo pojawia się myśl, że zajęcia są źle dobrane, dziecko „nie jest gotowe” albo że coś zostało przeoczone. Rezygnacja bywa wtedy próbą ulgi — przerwania sytuacji, która generuje stres zarówno u dziecka, jak i u dorosłego. Co naprawdę oznacza trudny ...